sobota, 14 marca 2015

Wiosno, przybywaj

Szybciutko przedstawiam następną partię ukończonych pisanek. Kwiatowo, jasno, kolorowo, bo tęsknię za wiosną!






Wracam do dekupażowania! Najbardziej zdobione, zatem najbardziej pracochłonne pisanki  będę kończyć dopiero po 22-gim marca. Do tego czasu trzymajcie się ciepło!

środa, 11 marca 2015

Kaziuki

Tradycyjnie pisanki kończyłam w przeddzień kiermaszu. Dziś fotki tylko tych przedmiotów, które znalazły nabywców. Jakość zdjęć taka jak zwykle przy jarzeniówkach. To moje pierwsze pisanki na jajkach akrylowych. Pierwszą udekorowałam motywem z papieru do dekupażu, tło z papieru ryżowego kremowego, drugą motywem serwetkowym podklejonym papierem ryżowym białym.


Na deser świecznik lekko ozdobiony samoprzylepnymi kryształkami.





"I to by było na tyle". Za oknami wciąż szaro, dobrze że nie biało! Następne kolorowe pisanki wkrótce! Kolorowych pomysłów życzę Obserwującym i Odwiedzającym!

sobota, 28 lutego 2015

Wiosenne podkładki

Pogoda jak na luty zupełnie nienormalna, w ogródkach moich koleżanek tulipany wychodzą z zimowego snu. Przed nowymi pisankami ukończyłam i wylakierowałam na mat komplet 6 podkładek z tulipanami. W oryginale szare paski na brzegach były na serwetce lekko perłowe.


Zobaczymy, co dalej z tą pogodą. Obawiam się, jaki będzie kwiecień! Ale jeżeli zakwitną niedługo ogrody, będę się cieszyć każdym ciepłym dniem! Miłego nastroju życzę Odwiedzającym i Obserwującym!

czwartek, 19 lutego 2015

Drobiazgi okołowielkanocne

Przedstawiam ukończoną pierwszą parę tegorocznych pisanek - stylizowane motywy kwiatowe z serwetek. Dzielenie motywów, a potem komponowanie ich  na wydmuszce bardzo mnie relaksuje.


Zanim następne pisanki nabiorą wyglądu odpowiedniego do fotografowania, po kolei pojawiają się drobne rzeczy. Nie zupełnie nowe, kończę zaległości zeszłoroczne. Poniżej dwie pary drewnianych jajeczników.


Na dodatek drewniany świecznik i ozdoba na stół.


Coraz więcej kolorów - na razie tylko na blogu. Jeśli sprawdzą się prognozy, to niedługo zawita wiosna!
Odwiedzającym i Obserwującym życzę dotrwania do tego czasu bez grypy!

poniedziałek, 9 lutego 2015

Sezon pisankowy 2015

Hallo, witam cichutko wszystkich! Należy mi się bura za zaniedbanie bloga! Obiecuje poprawę! Po dwumiesięcznej całkowitej abstynencji od dekupażu (tak, tak!) zatęskniłam wreszcie - do grzebania w serwetkach, papierach, wycinania, dobierania, dywanu zasnutego wycinkami, stołu zajętego półwyrobami i tego całego rozgardiaszu! Na pierwszy ogień pisanki zaczęte w zeszłym roku, teraz w miarę dokończone. Zrobiłam cieniowanie monochromatyczne - do czerwonego groszku czerwone cienie, ale wydaje mi się zbyt jaskrawe. Jednak dobrą poradą jaką kiedyś usłyszałam, jest to, aby do cienia dodawać kolor niebieski.


Następna partia w lakierowaniu. Jednocześnie szykuję różności z motywami końskimi na festiwal sztuki jeździeckiej w marcu. Będą także pisanki z konikami, a co! W końcu ja też kocham konie i jeżdżę czasem konno. Za oknem ładny widok ze świeżym śniegiem, a ja życzę wszystkim osobom Obserwującym i Odwiedzającym wiosennej weny!

niedziela, 23 listopada 2014

Szykuję drobne prezenty

Dawne pomysły i całkiem nowe złożą się na grupę prezentów świątecznych, które przygotowuję w tym roku. Zamierzam odwiedzić kilka domów, gdzie chciałabym coś od siebie dorzucić pod choinkę. Na trasie świątecznej będzie też pokój żeglarski. Może tam przyda się obrazek na holenderskiej kafelce oprawionej w ramkę. Mam nadzieję, że ten drobiazg zyska uznanie i nie stanie się przedmiotem "przechodnim".


Pora pokazać, jak wyglądał w oryginale.






Sentencji nie znam. Była naniesiona farbą olejną i łatwo ją usunęłam. Ramkę odrestaurowałam i polakierowałam na mat.
Listopadowo życzę pogody ducha Odwiedzającym i Obserwującym!

sobota, 15 listopada 2014

Drobiazgi nie listopadowe

Listopad wreszcie mgliście chłodny i dżdżysty, nastrój jest, na blogach pojawiają się już nowe pomysły bombkowe. A ja nie robię jeszcze bombek - ciągle coś nie zaprogramowanego zajmuje czas i ręce. Wrzucam inne kulki - drewniane korale, zupełnie nie listopadowo udekorowane różyczkami. Ale to właśnie ostatnio ukończyłam.


Sezon prezentowy się zbliża, zatem jeszcze retro naszyjnik.


Kaboszonu nie dekorowałam sama, wyszperałam w Necie i wkleiłam. Jest wypukły i po wklejeniu widać było białe boczki, które zamalowałam ciemnym złotem.
Tak się nastrajam na bombki, tak się nastrajam i nic! Na razie tylko wyszlifowane czekają na podkład i malowanie. Uściski dla wszystkich Zaglądających!