Wciąż na fali wspomnień o rejsie siedzę i plotę sznureczki. Oto ostatnio ukończone.
Bransoletki dla mojej Psiapsióły Reni i jej synowej. Przyznaję- odgapione w Internecie!
Wyrobiłam cały zakupiony zapas sznureczka skręcanego średnicy 2mm na kolczyki i wisiorki.
Koniec drobiazgów. Czekają już grubsze sznurki, a potem zabieram się za liny. Co sobie będę żałować. Docelowo mam zamiar zrobić maty z liny bawełnianej oraz sizalowej.Może wyczaruję sobie w ten sposób jeszcze jakiś rejs we wrześniu? Serdecznie pozdrawiam Odwiedzających i Obserwujących!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taklerstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taklerstwo. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 sierpnia 2016
niedziela, 5 stycznia 2014
Żeglarskie Warsztaty Sztuk Pięknych
To były bardzo pracowite dwa tygodnie. Mnóstwo różnorodnych zajęć, żeglowanie na zakończenie roku 2013, Boże Narodzenie i na koniec piracki Sylwester!
Uczestnicy mogli wybrać odpowiednie dla siebie zajęcia spośród wielu technik: malarstwa, rysunku, ceramiki, obróbki szkła i kamieni półszlachetnych, florystyki, taklerstwa (wiązania żeglarskich węzłów użytkowych i ozdobnych), wikliniarstwa, dekupażu oraz filcowania. Każdy, niezależnie od wieku oraz stopnia fizycznej sprawności, spróbował żeglowania, posłuchał żeglarskich opowieści o zimowych rejsach po Mazurach, śpiewał szanty z zespołami "Duet Nieklasyczny" oraz "Strefa Ciszy"!
Pogoda jak na grudzień była nadzwyczajnie łaskawa, codziennie +6st. Czasem prześwitywało słońce. Najczęściej byliśmy nagradzani nim przez Neptuna wychodząc w rejs.
Przepłynęliśmy skrótem na Łabędzi Szlak - gdzieś między Górnym, a Sosnowym Ostrowem.
Ale luksus - cały Łabędzi Szlak dla nas, cisza i plusk wody. Data tego wydarzenia jest porażająca: 28-go grudnia!
Na pustym jeziorze Kisajno u schyłku dnia chwytałam niecodzienne kolory.
Pora pochwalić się pracami dekupażowymi wykonanymi przez uczestników Warsztatów.
Bardzo ciekawymi zajęciami okazały się warsztaty taklerstwa. Prowadził je pan ze Szczecina, członek Międzynarodowego Towarzystwa "Wiązaczy węzłów" czyli Knot Tyers. Nauczyłam się plecenia gałki bosmańskiej, plecionek tureckich "na 4 i 5". Pokazuję drobne wyroby, z których tylko trzy gałki nie są mojego wykonania. Na zdjęciu gałki bosmańskie, wisiory, bransoletka oraz serwetniki z kolorowych lin.
Niewątpliwie muszę przyznać, że taklerstwo to moja nowa fascynacja! Informuję wszystkich żeglarzy z rodziny bliskiej i dalszej: jesteście skazani teraz na takie prezenty ode mnie!
Serdecznie pozdrawiam wszystkie Osoby Zaglądające i Obserwujące w Nowym 2014-tym Roku! Jeżeli macie ochotę zorganizować grupę w przekroju wiekowym 12 lat do 60+ i przyjechać na żeglarskie warsztaty artystyczne w przepięknych "okolicznościach przyrody" jeziora Kisajno, pytajcie, udostępnię kontakt do organizatora! Mile widziane wszelkie nowe pomysły i techniki!
Uczestnicy mogli wybrać odpowiednie dla siebie zajęcia spośród wielu technik: malarstwa, rysunku, ceramiki, obróbki szkła i kamieni półszlachetnych, florystyki, taklerstwa (wiązania żeglarskich węzłów użytkowych i ozdobnych), wikliniarstwa, dekupażu oraz filcowania. Każdy, niezależnie od wieku oraz stopnia fizycznej sprawności, spróbował żeglowania, posłuchał żeglarskich opowieści o zimowych rejsach po Mazurach, śpiewał szanty z zespołami "Duet Nieklasyczny" oraz "Strefa Ciszy"!
Pogoda jak na grudzień była nadzwyczajnie łaskawa, codziennie +6st. Czasem prześwitywało słońce. Najczęściej byliśmy nagradzani nim przez Neptuna wychodząc w rejs.
Przepłynęliśmy skrótem na Łabędzi Szlak - gdzieś między Górnym, a Sosnowym Ostrowem.
Ale luksus - cały Łabędzi Szlak dla nas, cisza i plusk wody. Data tego wydarzenia jest porażająca: 28-go grudnia!
Na pustym jeziorze Kisajno u schyłku dnia chwytałam niecodzienne kolory.
Pora pochwalić się pracami dekupażowymi wykonanymi przez uczestników Warsztatów.
Bardzo ciekawymi zajęciami okazały się warsztaty taklerstwa. Prowadził je pan ze Szczecina, członek Międzynarodowego Towarzystwa "Wiązaczy węzłów" czyli Knot Tyers. Nauczyłam się plecenia gałki bosmańskiej, plecionek tureckich "na 4 i 5". Pokazuję drobne wyroby, z których tylko trzy gałki nie są mojego wykonania. Na zdjęciu gałki bosmańskie, wisiory, bransoletka oraz serwetniki z kolorowych lin.
Niewątpliwie muszę przyznać, że taklerstwo to moja nowa fascynacja! Informuję wszystkich żeglarzy z rodziny bliskiej i dalszej: jesteście skazani teraz na takie prezenty ode mnie!
Serdecznie pozdrawiam wszystkie Osoby Zaglądające i Obserwujące w Nowym 2014-tym Roku! Jeżeli macie ochotę zorganizować grupę w przekroju wiekowym 12 lat do 60+ i przyjechać na żeglarskie warsztaty artystyczne w przepięknych "okolicznościach przyrody" jeziora Kisajno, pytajcie, udostępnię kontakt do organizatora! Mile widziane wszelkie nowe pomysły i techniki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


