Pokazywanie postów oznaczonych etykietą męskie prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą męskie prezenty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2012

XI Międzynarodwe Mistrzostwa Polski DZ w Giżycku-cz.2

"Lato z ptakami odchodzi", zatem śpieszę pokazać resztę letnich dokonań. To drobiazgi, które zawiozłam w sierpniu na regaty Dezet do Giżycka. Wprowadzenie w nastrój - obrazek z ksero z papieru ryżowego na blejtramie malarskim 15x18cm.

Podkładki 15x15cm (sklejka 3mm podklejona płytą korkowo-gumową).
Małe gustowne pudełeczko na żeglarskie lub inne skarby.
Podkładki 10x10cm w stylu graficznym.

Na koniec, tradycyjnie u mnie, świeczniki na tea-lighty. Ostatni świecznik jest na duży wkład parafinowy.
"I to by było na tyle", jak mawiał profesor mniemanologii stosowanej, Jan Stanisławski.
Nie relacjonuję obecnych zajęć, bo robienia przetworów z ogórków, jabłek antonówek czy winogron nie uważam za swoje hobby. Pochłaniają czas, ale zimą będą miłymi doznaniami smakowymi. Zatem życzę Kochanym Odwiedzającym, którzy/re też tym się zajmują, wytrwałości i udanych kompozycji smakowych!


środa, 15 sierpnia 2012

XI Międzynarodowe Mistrzostwa Polski DZ w Giżycku

Wprawdzie byłam tylko lądową obserwatorką, ale surwiwal 24-godzinnych regat na łodziach zwanych Dezetami dostarczył mi dużo emocji. Dezeta to popularna nazwa bezkabinowej łodzi z dwoma masztami, z ożaglowaniem typu kecz gaflowy. Trzeba być wielkim entuzjastą, aby całą dobę żeglować deszcz czy wiatr, a bywa pracować wiele godzin przy wiosłach. To jest jakby rzekł Jack London: "niedźwiedzie mięso" dla miłośników tradycyjnego żeglarskiego wychowania.
Uczestnicy mogli nabyć przedmioty, na których umieściłam własne zdjęcia z czerwcowej wizyty w Giżycku. Duże podkładki 32x25cm, sklejka 3mm podklejona 3mm płytą korkowo-gumową.

Ilustracje pasują do fragmentu tekstu piosenki Pawła Milczarka, umieszczonego w Komunikacie 2 organizatorów Mistrzostw, pt.: "Ballada o Zaczarowanej Dezecie"
"Przy dziurawym pomoście, w szuwarach
Na przystani uśpionej - by tak rzec
Wciąż kołysze się łajba stara
Otaklowana na gaflowy kecz".
Uwaga: potrzebny kompozytor! Tekstu szukajcie na stronach organizatorów: Międzynarodowego Centrum Żeglarstwa i Turystyki Wodnej www.sail-mazury.pl/   oraz Mazurskiej Szkoły Żeglarstwa www.msz.org.pl

Proponowałam na pamiatkę podkładki pod mysz 23x18cm z MDF-u.

Noc była spokojna, gwiaździsta, rój Perseidów podarował mi piękną "spadającą gwiazdę", a widok Dezet wyłaniających się z nocnych mroków i oddalających się z powrotem na trasę regat przypomniał mi filmy o Wikingach. Spójrzcie sami:
Znów przychodzi mi na myśl tekst piosenki Pawła Milczarka (źródło jak wyżej) pod tytułem: "Dezety i duchy".
"Gdyby dzisiaj Eryk Rudy powrócił z zaświatów,
Musiałby się nauczyć rzeczy nowych,
Lecz znalazłby sobie podobnych wariatów
Wśród pływających na keczach gaflowych".
Całym sercem trzymam kciuki za ideę ratowania Dezet jako wartościowego elementu wychowania żeglarskiego.
Kochani/e Odwiedzający/e, pozdrawiam żeglarskim Ahoj!



poniedziałek, 25 czerwca 2012

Żagle, dużo żagli


Pora przedstawić żeglarskie pamiątki mego wyrobu. Ponownie pojechałam do Giżycka, tym razem aby zobaczyć Festiwal Sportów Wodnych Żeglarzy Niepełnosprawnych. Wykonałam kilka nowych przedmiotów udekorowanych motywami morskimi i wystawiłam je na skromnym stoliczku.
Karciarka ozdobiona wydrukiem ilustracji z trójmasztowcem. Boki mocno przecierane dla pokazania układu słojów drewna. Ma to przypominać sfatygowane burty żaglowca. W środku na wieczku kotwiczka i kolory kart z szablonów własnoręcznego wyrobu.

Następne żagle - na świeczniku na tea-light zrobionym ze szklaneczki kupionej na starociach. Obramowanie farbą metaliczną.

Dwa inne małe świeczniki.

 Dwa małe talerzyki z egzotycznego drewna. Kupiłam je na starociach czarne od opalania ogniem dla wydobycia rysunku słoi. Odczyszczone, udekorowane i  zabezpieczone lakierem matowym.

Ostatnie dwa pudełka fotografowałam już w Giżycku.
 Herbaciarka 16x16x7cm, wieko z mocnymi przecierkami shabby chic na ciemnej ultramarynie, bejcowana w środku na kolor teku, z wyjmowanymi przegródkami. Będą w niej skarby młodej żeglarki. Wewnątrz mała niespodzianka - ilustracja w obramowaniu "linowym" z zastosowaniem węzła żeglarskiego prostego.

Małe pudełko, 10,5x10,5x5,5cm, udekorowane fragmentem starej mapy Adriatyku i małą ilustracją z żaglowcem, cieniowane brązem Van Dycka. Dół bejcowany na kolor teku.
Zabrałam również dwa wizytowniki i podstawki na telefon komórkowy.
 
Największy przedmiot, podkładka obiadowa została udekorowana wydrukiem zdjęcia zachodu słońca z kwietniowego pobytu w przystani dawnego Almaturu. Zdjęcie  podrasowane na akwarelę.

Mam nadzieję, że te żeglarskie pamiątki cieszą nabywców tak, jak mnie cieszyło ich wykonywanie.
Klamrą tematyczną niech będzie zdjęcie z soboty - wchodzenia na żaglach do portu.
Jak mi wyjaśniono, jest to sytuacja nietypowa, według przepisów należy wchodzić z zrzuconymi żaglami na silniku. Tym razem wszyscy na żaglówce byli osobami niepełnosprawnymi (pierwszy raz na wodzie) oprócz sternika. Manewry w porcie wykonywano z użyciem holowania przez motorówkę.
P.S. Wiem już, że do tradycyjnego żeglarskiego życzenia "Stopy wody pod kilem" niektórzy dodają: "I czterech stóp w koi". Ach, żeglarska brać ma wielki apetyt na życie!
Pozdrawiam serdecznie Odwiedzających!

wtorek, 5 czerwca 2012

Kolorowo przy komputerze -2

Następna partia podkładek pod mysz komputerową wielkości 23x19cm. Te nie mają podkładek pod talerzyk w komplecie z prozaicznego powodu - nie zdążyłam dokupić drugich egzemplarzy serwetek. Zawsze jednak istnieje taka możliwość.
Serwetka nazwana "Party Luau", czyli po angielsku i hawajsku "Przyjęcie".
Ten wzór nazwano "Magią orientu".
"In the forest", czyli "W lesie". Mnie kojarzy się z europejskimi lasami, zatem reprezentował Europę w moim zestawie podkładek symbolicznie przedstawiających wszystkie kontynenty na kiermaszu na Saskiej Kępie.
A tu nie znam tytułu. Serwetka ta ma też wersję z białym tłem. Dla amatorów orientalnych wzorów. Mam nadzieję, że kiedyś napisze do mnie osoba, która odczyta napisy na tej podkładce czy  innych orientalnych. Byłoby miło wiedzieć.
I tak wyszedł nie zamierzony festiwal dużych motywów serwetkowych. Jak wiecie, znakomita większość serwetek ma wzór powtarzany cztery razy. Takich z pojedynczym wzorem jest niewiele.
Kolorowo było, prawda? Do następnego posta, moi Zaglądający!

Kolorowo przy komputerze

Dla mnie ważny jest ładny wygląd domowego miejsca pracy i rozrywki, czyli biurka komputerowego.Spędzam przy nim kilka godzin dziennie. Oto komplety podkładek, większa 23x19cm pod mysz komputerową, mniejsza 15x15cm pod talerzyk z kanapkami. Ja bez bicia się przyznaję, że jadam przy biurku komputerowym. Natomiast stawiania picia przy komputerze nie polecam nikomu! Na kiermaszu na Saskiej podkładki te symbolicznie reprezentowały kontynenty:
Afryka
Ameryka Północna

Ameryka Południowa
Chiny-Azja
Japonia-Azja
Australia




















Przypominam: sklejka drewniana 3mm podklejana płytą korkowo-gumową 3mm, ręcznie wycinana, zdobiona dekupażem, krawędzie malowane i lakierowane. Lakierowałam wielokrotnie duńskim matowym  lakierem dyspersyjnym do drewna firmy Flugger. Unikam stosowania lakierów poliuretanowych, bowiem każdy żółknie. Mysz optyczna śmiga bez problemów. Gładkie i twarde. Można sprezentować młodemu lub starszemu fanowi gier komputerowych. Oczywiście nie należy podkładek myć w zmywarkach oraz stawiać na nich gorących garnków-to z pytań kiermaszowych!
Jeden z kompletów zdobi moje biurko. Mam nadzieję, że spodobały się Wam, mili Odwiedzający! Pozdrawiam!

czwartek, 31 maja 2012

Kiermasz na Saskiej

W tym roku kiermasz 19-tego maja na Saskiej Kępie był pod tytułem "Międzynarodowo na Saskiej". Coś mi się wydaje, że tylko ja jak pierwsza naiwna przejęłam się tym. Przygotowywałam przez trzy tygodnie specjalne  nowe przedmioty.
Wykonałam podkładki pod mysz komputerową w kompletach z podkładkami 15x15cm pod talerzyk i kubkami na długopisy - w założeniu jako komplety do pracy przy komputerze. Wyszukałam serwetki o dużych motywach, obrazujące sześć kontynentów: Afrykę, Amerykę Północną, Południową, Azję (tu Chiny i Japonia) oraz Europę i Australię.
Mniejsze podkładki pokazywały widoki z różnych państw i znanych miast świata.

Wszystkie podkładki wykonane ze sklejki drewnianej 3mm, podklejane płytą korkowo-gumową grubości 3mm dla  zmniejszenia poślizgu i ręcznie z tej płyty wycinane. Były też wizytowniki i komplet biurkowy ozdobione mapami, zakładki do książek, trochę drobiazgów do kuchni. Powoli pokażę je w następnych postach.
Dopisała pogoda i to wszystko, co mogę pozytywnego napisać o tej mojej następnej przygodzie kiermaszowej. Stałam na ulicy Paryskiej. Prawie wszystko przywiozłam z powrotem do domu.
Musi minąć jeszcze wiele czasu, zanim będę w stanie spokojnie o tym myśleć.
Pozdrawiam Zaglądających serdecznie!