W akcji Szlachetna Paczka moje rodziny przeszły weryfikację ogólnokrajową i czekają na Darczyńców. Mogę spokojnie wrócić do tematów dekupażowych. Zanim będą gotowe nowości, pokazuję przedmioty ukończone jesienią. Dziś "na tapecie" dwie małe niciarki. Pierwsza w stylu babcinych koronek.
Druga to pudełko kupione trzy lata temu w sklepie ogrodniczym. Ozdobiłam ją resztkami pozostałymi przy dekorowaniu niciarki domowej. Ta ma przecierki i napis w kolorze ciemnej śliwki. Miała być prezentem dla mojej córki, ale nie pasuje zupełnie do wystroju jej mieszkania. Muszę zrobić inną.
Lubię dekorować przedmioty tak, aby ich dekoracja pasowała do przewidywanej funkcji. Zatem na pewno nie popełnię niciarki zdobionej tylko motywami kwiatowymi, no chyba że to będzie malutki dodatek do tematu szyciowo-robótkowego. Trudno, ja tak mam. Pozdrawiam ciepło osoby Zaglądające i Obserwujące!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shabby chic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shabby chic. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 listopada 2013
sobota, 28 września 2013
Następny duet - parka kuferków
Obiecałam sobie utrzymać rytm pokazywania czegoś nowego na blogu. Nie zawsze są to zupełnie nowe rzeczy, właśnie polakierowane i gotowe do pójścia w dobre ręce. Zanim będzie gotowy domowy słoik na grzybki, daję więc fotki dwóch kuferków tekturowych ukończonych jeszcze w czerwcu.
Pierwszy z nich jest na tyle pojemny i wysoki (12x17x10cm), że mieszczą się w nim torebki z nasionami.
Drugi mniejszy (9x14x7cm), na dziewczęce lub babskie skarby.
Pudełka łatwiej pokazać - dekoracja główna na wieczku i ozdobniki części dolnej. Kuferki mają praktycznie każdy bok inny.
Przed moim oknem dojrzewają właśnie czerwone cisowe jagody. Może tej zimy przyjdą jakieś super sprytne wiewiórki na ten smakołyk. W lesie coraz mniej grzybów, ale jakie kolory liści! Jesiennie kolorowo pozdrawiam Odwiedzających i Obserwatorów!
Pierwszy z nich jest na tyle pojemny i wysoki (12x17x10cm), że mieszczą się w nim torebki z nasionami.
Drugi mniejszy (9x14x7cm), na dziewczęce lub babskie skarby.
Pudełka łatwiej pokazać - dekoracja główna na wieczku i ozdobniki części dolnej. Kuferki mają praktycznie każdy bok inny.
Przed moim oknem dojrzewają właśnie czerwone cisowe jagody. Może tej zimy przyjdą jakieś super sprytne wiewiórki na ten smakołyk. W lesie coraz mniej grzybów, ale jakie kolory liści! Jesiennie kolorowo pozdrawiam Odwiedzających i Obserwatorów!
sobota, 21 września 2013
Metamorfoza małego lichtarzyka
Kupiłam na starociach za całe 2 złote do domu coś małego i drobnego - toczony drewniany lichtarzyk wysokości 7cm. Teraz tak oto się prezentuje.
Po przyniesieniu do domu i umyciu wyglądał tak.
Może upoluję jeszcze jakieś większe drewniane lichtarze. Na razie musi mi starczyć ten mikrus.
Mam nadzieję, że sezon grzybowy zagościł w Waszych domach. Ja nacieszyłam się zbieraniem i jedzeniem duszonki. Zaczęłam też zdobić słoik z tegorocznym suszem grzybowym, rozmyślając o przyszłym smaku uszek wigilijnych. Pozdrawiam kulinarnie Obserwatorów i Odwiedzających!
Po przyniesieniu do domu i umyciu wyglądał tak.
Może upoluję jeszcze jakieś większe drewniane lichtarze. Na razie musi mi starczyć ten mikrus.
Mam nadzieję, że sezon grzybowy zagościł w Waszych domach. Ja nacieszyłam się zbieraniem i jedzeniem duszonki. Zaczęłam też zdobić słoik z tegorocznym suszem grzybowym, rozmyślając o przyszłym smaku uszek wigilijnych. Pozdrawiam kulinarnie Obserwatorów i Odwiedzających!
niedziela, 1 września 2013
Trójca pudełek
Nim zacznę myśleć o nowych pomysłach na ozdoby bożonarodzeniowe, pokażę jeszcze kilka przedmiotów ukończonych przed wakacjami. Kupiłam wiosną trzy pudełka chowane jedno w drugie.
Najmniejsze 14x9x4cm na wieczku ma ilustrację z gęsiareczką i automobilem.
Średnie pudełko 18x12x6,5cm czerwono-zielone z makami.
Największe pudełko 22x15x9cm może pomieścić dwa pliki fotografii 9x13cm. Ozdobione spękaniami jednoskładnikowymi, przecierkami postarzającymi, pastą metaliczną i zawijasami w kolorze brązu. Napis malowany pędzelkiem grubości 000.
Ruszam do sprawdzenia, jakie mam zapasy bombek, złotych tasiemek i kolorowych konturówek. Świąteczną produkcję czas zacząć! Serdecznie witam nowe Obserwatorki! Pozdrawiam wrześniowo Odwiedzające i Odwiedzających!
Najmniejsze 14x9x4cm na wieczku ma ilustrację z gęsiareczką i automobilem.
Średnie pudełko 18x12x6,5cm czerwono-zielone z makami.
Największe pudełko 22x15x9cm może pomieścić dwa pliki fotografii 9x13cm. Ozdobione spękaniami jednoskładnikowymi, przecierkami postarzającymi, pastą metaliczną i zawijasami w kolorze brązu. Napis malowany pędzelkiem grubości 000.
Ruszam do sprawdzenia, jakie mam zapasy bombek, złotych tasiemek i kolorowych konturówek. Świąteczną produkcję czas zacząć! Serdecznie witam nowe Obserwatorki! Pozdrawiam wrześniowo Odwiedzające i Odwiedzających!
sobota, 6 lipca 2013
Remanenty w bazie zdjęć
Upał to dla mnie ciężki czas. Jako niskociśnieniowiec czuję się jak kostka masła zostawiona na południowym parapecie. Weszłam ze względu na zdrowie w tryb wakacyjny i tyle. Dekupaż poczeka na przypływ weny. Pozostało mi sprawdzenie, czego nie pokazałam, a dawno już zrobiłam. Oto pierwsze wyniki remanentu w bazie zdjęć. Dwa lata temu popełniłam małą niciarkę.
Wtedy byłam na etapie dodawania do wszystkich prac czegoś złotego. Tu złote przecierki i napis farbą akrylową. Następny przedmiot jest sprzed ostatniego Bożego Narodzenia. Świecznik na tea-lighty ozdobiłam według wzoru z zeszytu "Dekoruj" - dodatku specjalnego do "Kramu z Robótkami". Złocenia zrobiłam płatkami folii. Aniołki pasują mi do każdej miłej okazji towarzyskiej.
Kilka miesięcy temu udekorowałam małą sztalugę, która służy mi do pokazywania małych obrazków decou na kiermaszach.
Kochane Obserwatorki, kochani Obserwatorzy, wszyscy Odwiedzający! Bliskości zbiorników wodnych dla ochłody, dopasowania środka na komary, a przede wszystkim dobrego towarzystwa, czyli udanego wypoczynku wakacyjnego życzę!
Wtedy byłam na etapie dodawania do wszystkich prac czegoś złotego. Tu złote przecierki i napis farbą akrylową. Następny przedmiot jest sprzed ostatniego Bożego Narodzenia. Świecznik na tea-lighty ozdobiłam według wzoru z zeszytu "Dekoruj" - dodatku specjalnego do "Kramu z Robótkami". Złocenia zrobiłam płatkami folii. Aniołki pasują mi do każdej miłej okazji towarzyskiej.
Kilka miesięcy temu udekorowałam małą sztalugę, która służy mi do pokazywania małych obrazków decou na kiermaszach.
Kochane Obserwatorki, kochani Obserwatorzy, wszyscy Odwiedzający! Bliskości zbiorników wodnych dla ochłody, dopasowania środka na komary, a przede wszystkim dobrego towarzystwa, czyli udanego wypoczynku wakacyjnego życzę!
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Wszędzie róże
Sięgnęłam do zapasów. Leżał sobie w segregatorze romantyczny papier firmy Sweetrose. Pudełko 16x16cm. Do niego pasowało mi tylko shabby na ciemnym różu i odrobina cieniowań.
Zadziałało prawo serii: tyle motywów z różami jeszcze czeka, a ja ozdabiam następne przedmioty!
Kochani/e Odwiedzający/e, życzę ochłody w te upalne dni!
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Żagle, dużo żagli
Pora przedstawić żeglarskie pamiątki mego wyrobu. Ponownie pojechałam do Giżycka, tym razem aby zobaczyć Festiwal Sportów Wodnych Żeglarzy Niepełnosprawnych. Wykonałam kilka nowych przedmiotów udekorowanych motywami morskimi i wystawiłam je na skromnym stoliczku.
Karciarka ozdobiona wydrukiem ilustracji z trójmasztowcem. Boki mocno przecierane dla pokazania układu słojów drewna. Ma to przypominać sfatygowane burty żaglowca. W środku na wieczku kotwiczka i kolory kart z szablonów własnoręcznego wyrobu.
Dwa inne małe świeczniki.
Ostatnie dwa pudełka fotografowałam już w Giżycku.
Herbaciarka 16x16x7cm, wieko z mocnymi przecierkami shabby chic na ciemnej ultramarynie, bejcowana w środku na kolor teku, z wyjmowanymi przegródkami. Będą w niej skarby młodej żeglarki. Wewnątrz mała niespodzianka - ilustracja w obramowaniu "linowym" z zastosowaniem węzła żeglarskiego prostego.
Małe pudełko, 10,5x10,5x5,5cm, udekorowane fragmentem starej mapy Adriatyku i małą ilustracją z żaglowcem, cieniowane brązem Van Dycka. Dół bejcowany na kolor teku.
Największy przedmiot, podkładka obiadowa została udekorowana wydrukiem zdjęcia zachodu słońca z kwietniowego pobytu w przystani dawnego Almaturu. Zdjęcie podrasowane na akwarelę.
Mam nadzieję, że te żeglarskie pamiątki cieszą nabywców tak, jak mnie cieszyło ich wykonywanie.
Klamrą tematyczną niech będzie zdjęcie z soboty - wchodzenia na żaglach do portu.
Jak mi wyjaśniono, jest to sytuacja nietypowa, według przepisów należy wchodzić z zrzuconymi żaglami na silniku. Tym razem wszyscy na żaglówce byli osobami niepełnosprawnymi (pierwszy raz na wodzie) oprócz sternika. Manewry w porcie wykonywano z użyciem holowania przez motorówkę.
P.S. Wiem już, że do tradycyjnego żeglarskiego życzenia "Stopy wody pod kilem" niektórzy dodają: "I czterech stóp w koi". Ach, żeglarska brać ma wielki apetyt na życie!
Pozdrawiam serdecznie Odwiedzających!
Etykiety:
cieniowania,
decoupage,
dekupaż,
karciarki,
męskie prezenty,
morskie,
podkładki,
podstawki pod komórkę,
pudełka,
shabby chic,
szkatułki,
świeczniki,
wizytowniki,
żeglarskie
wtorek, 17 kwietnia 2012
Dekupaż domowy
Wiosna powoli się rozkręca. Bratki już ozdabiają balkony i
skwery. Motyw bukieciku bratków zajmuje pierwsze miejsce w moim osobistym rankingu „Ulubiooonych”.
Ozdobiłam nim trzy rzeczy do kuchni: metalowy dzbanuszek i kwadratowy pojemnik
pokazane w poście „Chwaliłam się”, oraz drewnianą szafeczkę (na boczną ścianę w
kuchni), którą pokazuję poniżej.
Mam zapas tej serwetki i
rozglądam się za ciekawym przedmiotem do ozdobienia. Dobrego nigdy za dużo.
Dwa lata temu kupiłam papier z chińskimi znakami - miejsce
trzecie w moim rankingu (niestety wycofany z produkcji). Udało mi się zagospodarować
nim dwa spore przedmioty domowego użytku.
Duża herbaciarka, prezent pod choinkę od córki, ozdobiona motywem
glicynii i kota polującego na ptaki.
Szkatułka, czy też mini-komódka stylizowana na chiński mebelek
powlekany czarną laką. Ma dwie warstwy podkładu, trzy warstwy farby czarnej, pięć warstw farby złotej i siedem
warstw lakieru z połyskiem, naprawdę, "jak babcię kocham", ale... w wolnej chwili wrócę do dalszego lakierowania. Podobno najbardziej kochamy to, co kosztuje nas najwięcej wysiłku.
Kochani Zaglądający! Mam nadzieję, że amatorstwo moich zdjęć nie przysłania Wam "niezaprzeczalnej urody" moich dokonań. Pozdrawiam serdecznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

