Jednak niechcąco minęłam się z prawdą - dla relaksu dokończyłam w ostatnim tygodniu cztery nowe wydmuszki biało-niebieskie oraz małe kurczaczki i kaczuszki. Wszystko dla domowego wystroju.
Zanim pojawią się na stole wielkanocne potrawy - Wesołych Świąt życzę wszystkim Obserwującym i odwiedzającym tego bloga!
sobota, 26 marca 2016
niedziela, 20 marca 2016
Przedświątecznie
W tym roku nie zrobiłam żadnej nowej pisanki. Dokończyłam tylko jedną z zeszłego roku. Ponieważ wiosna już powołała przebiśniegi i ciemierniki aby cieszyły nasze oczy w ogrodach, oto one na akrylowej pisance.
Może zdążę zrobić coś biało-niebieskiego dla wystroju świątecznego stołu w domu. Zatem do zobaczenia przed Świętami!
Może zdążę zrobić coś biało-niebieskiego dla wystroju świątecznego stołu w domu. Zatem do zobaczenia przed Świętami!
niedziela, 10 stycznia 2016
Połączenie choroby i oszczędności
Wciąż nie mogę wygrzebać się z choroby. Niezdolna do bardziej absorbujących zajęć, dla przyjemności własnej zaczęłam następną bombkę. Dużo mieszanki dwóch złotych farb zostało na miseczce i już tak z oszczędności - gdy wstawałam z drzemek chorobowych - dokończyłam kilka małych plastikowych bombek na domową choinkę. Od tego medalionu średnicy 9cm zaczęłam.
Starczyło jeszcze na dwie bombki średnicy 6cm z poinsecjami.
Potem już tylko dwie małe bombki średnicy 5cm ale na perłowo-białym tle - z wiewóreczkami z nowego papieru Stamperii.
Trwa karnawał, a ja nie mam sił na myślenie, choć za kilka dni rozpocznie się zapewne sezon produkowania pisanek. W tym roku mam zamiar dokończyć kilka z zeszłego roku. Jak zakończę to katarzenie i głowa przestanie przypominać mokrą gąbkę. Zdrowia wszystkim Odwiedzającym życzę!
Starczyło jeszcze na dwie bombki średnicy 6cm z poinsecjami.
Potem już tylko dwie małe bombki średnicy 5cm ale na perłowo-białym tle - z wiewóreczkami z nowego papieru Stamperii.
Trwa karnawał, a ja nie mam sił na myślenie, choć za kilka dni rozpocznie się zapewne sezon produkowania pisanek. W tym roku mam zamiar dokończyć kilka z zeszłego roku. Jak zakończę to katarzenie i głowa przestanie przypominać mokrą gąbkę. Zdrowia wszystkim Odwiedzającym życzę!
wtorek, 29 grudnia 2015
Bombki domowe
W tym roku na choince pojawiły się bombki akrylowe dawno zrobione ale ukończone dopiero teraz - nadałam ostatni szlif wreszcie zdecydowawszy o dodaniu pasmanterii.
W tym roku postanowiłam dodać bombki z wiewiórkami.
Pierwsza akrylowa zdobiona od wewnątrz, druga plastikowa, motyw serwetkowy i tło złocone folią na kleju do złoceń.
Na mojej choince nie mogło zabraknąć także konika.
Na stół przygotowałam mały lampion pasujący do zastawy stołowej z niebieskimi motywami.
Już po Świętach. Choinka postoi jak najdłużej. Dobrego Nowego Roku wszystkim Odwiedzającym i Obserwującym życzę.
W tym roku postanowiłam dodać bombki z wiewiórkami.
Na mojej choince nie mogło zabraknąć także konika.
Na stół przygotowałam mały lampion pasujący do zastawy stołowej z niebieskimi motywami.
Już po Świętach. Choinka postoi jak najdłużej. Dobrego Nowego Roku wszystkim Odwiedzającym i Obserwującym życzę.
sobota, 19 grudnia 2015
Bombki akrylowe przeźroczyste
Leżały sobie w szafie otulone bibułką, aż przyszedł czas ozdabiania - od środka, albo jak mówią niektóre dekupażystki "na opak". Czyli wewnątrz najpierw motyw z papieru ryżowego lub serwetki, ozdoby dodatkowe, brokat, a na końcu wyklejenie papierem ryżowym. Na samym końcu oklejam połączenie dwóch połówek tasiemką ozdobną. Zrobiłam medalion z przekładką, na której są dwa różne widoczki - dzień i noc.
Dodałam trochę pasty śniegowej z brokatem opalizującym, na nocnym widoczku przykleiłam gwiazdkę, a jemiołę podkreśliłam żelem.
Poniżej bombki akrylowe kule średnicy 9 cm.
Awers i rewers to zimowe widoczki ze zwierzętami.
Pan Mikołaj z Panią Mikołajową - w rzeczywistości bombka wygląda korzystniej - fotografia zniekształca rozplanowanie motywu w bombce. A cieniowałam zielonym brokatem.
Ten elfik jest po obu stronach bombki - na tle posypanym opalizującym brokatem.
Dwa medaliony średnicy 8cm - jeden z widoczkami, drugi z ptaszkami. Lekki ornament z Glitter Penu opalizującego i opalizujący Perlen Pen zamiast wstążeczki na brzegu połączenia.
Trudno wykonać dobre zdjęcia na parapecie okna przy deszczowej pogodzie. Wszelkie podrasowania w Photoshopie nie oddają łagodnej urody tych bombek. Cóż, najważniejsze że się podobały osobom, które wzięły je do swoich domów. Pozostałe bombki, które powoli kończę, pokażę niedługo. Tym razem chcę jak najdłużej trwać w magii Świąt. Miłym Odwiedzającym i Obserwującym życzę Wesołych Świąt!
Dodałam trochę pasty śniegowej z brokatem opalizującym, na nocnym widoczku przykleiłam gwiazdkę, a jemiołę podkreśliłam żelem.
Poniżej bombki akrylowe kule średnicy 9 cm.
Awers i rewers to zimowe widoczki ze zwierzętami.
Pan Mikołaj z Panią Mikołajową - w rzeczywistości bombka wygląda korzystniej - fotografia zniekształca rozplanowanie motywu w bombce. A cieniowałam zielonym brokatem.
Ten elfik jest po obu stronach bombki - na tle posypanym opalizującym brokatem.
Dwa medaliony średnicy 8cm - jeden z widoczkami, drugi z ptaszkami. Lekki ornament z Glitter Penu opalizującego i opalizujący Perlen Pen zamiast wstążeczki na brzegu połączenia.
Trudno wykonać dobre zdjęcia na parapecie okna przy deszczowej pogodzie. Wszelkie podrasowania w Photoshopie nie oddają łagodnej urody tych bombek. Cóż, najważniejsze że się podobały osobom, które wzięły je do swoich domów. Pozostałe bombki, które powoli kończę, pokażę niedługo. Tym razem chcę jak najdłużej trwać w magii Świąt. Miłym Odwiedzającym i Obserwującym życzę Wesołych Świąt!
czwartek, 17 grudnia 2015
Znów robię bombki
Witam serdecznie!
Mimo regularnej pracy, wielu zajęć dodatkowych, musiałam, naprawdę musiałam wreszcie wrócić do dekupażu! Im dłuższy okres wycofania, tym silniejszy paroksyzm nawrotu "ukochanej choroby".
Zaczęłam od wykończenia dwóch styropianowych bombek średnicy 12cm sprzed dwóch lat.
Znacie może ludowe baśnie o skrzatach, które zadomowiwszy się w stajni czyszczą konie, zawiązują im grzywy w warkoczyki i karmią owsem kradzionym w innych stajniach? Oto ilustracja do tej baśni.
Miłe dziewczyny, życzę Wam, aby Wasz Bałwanek był ciepły i tak fajny jak ten powyżej!
Czas na nowości wykonane w tym roku. Kilka lat dokupowałam bombki plastikowe i akrylowe, zbierałam małe motywy świąteczne na papierach ryżowych. Pora była to wszystko wykorzystać.
Muzyczna bombka którą kupił muzyk amator. Plastikowy medalion średnicy 12cm, dekoracja z dość dawnego papieru ryżowego, uzupełniona papierem ryżowym kremowym, domalówki i lakier z połyskiem.
Bombka plastikowa średnicy 10cm, papier ryżowy, pasta śniegowa, duuuużo brokatu białego opalizującego.
Medalion plastikowy średnicy 9cm, stary papier ryżowy i złota pasmanteria, to wszystko. Dziewczynki zimowe - jedna ze śnieżkami, druga z jemiołą.
Kto mnie odwiedził i dotrwał do tego miejsca, temu posyłam serdeczności!
Mimo regularnej pracy, wielu zajęć dodatkowych, musiałam, naprawdę musiałam wreszcie wrócić do dekupażu! Im dłuższy okres wycofania, tym silniejszy paroksyzm nawrotu "ukochanej choroby".
Zaczęłam od wykończenia dwóch styropianowych bombek średnicy 12cm sprzed dwóch lat.
Znacie może ludowe baśnie o skrzatach, które zadomowiwszy się w stajni czyszczą konie, zawiązują im grzywy w warkoczyki i karmią owsem kradzionym w innych stajniach? Oto ilustracja do tej baśni.
Miłe dziewczyny, życzę Wam, aby Wasz Bałwanek był ciepły i tak fajny jak ten powyżej!
Czas na nowości wykonane w tym roku. Kilka lat dokupowałam bombki plastikowe i akrylowe, zbierałam małe motywy świąteczne na papierach ryżowych. Pora była to wszystko wykorzystać.
Muzyczna bombka którą kupił muzyk amator. Plastikowy medalion średnicy 12cm, dekoracja z dość dawnego papieru ryżowego, uzupełniona papierem ryżowym kremowym, domalówki i lakier z połyskiem.
Bombka plastikowa średnicy 10cm, papier ryżowy, pasta śniegowa, duuuużo brokatu białego opalizującego.
Medalion plastikowy średnicy 9cm, stary papier ryżowy i złota pasmanteria, to wszystko. Dziewczynki zimowe - jedna ze śnieżkami, druga z jemiołą.
Kto mnie odwiedził i dotrwał do tego miejsca, temu posyłam serdeczności!
sobota, 30 maja 2015
Nowy członek mojej rodziny
Mam nadzieję, że wybaczycie mi długą nieobecność na blogu. Nie miałam do niego głowy zupełnie. Szykowaliśmy się na przybycie miłego gościa w rodzinie i nareszcie jest! Oto mój wnusio Wojtuś.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Odwiedzających i Obserwujących mojego bloga. Do miłego zobaczenia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






