niedziela, 15 września 2013

Parka tacek

Tę parkę tacek przedstawiam razem, bowiem obie mają boczne ścianki bejcowane rozcieńczoną farbą akrylową. Nie są ozdobione motywami jesiennymi, jeszcze trwa ostatni tydzień kalendarzowego lata.
 Pierwsza w rozmiarze 21x21cm - na chleb. Druga w rozmiarze 29x21cm na owoce.


No tak, nie mogłam się zdecydować, czy tacce na owoce coś dodać. Przyszły mi na myśl spękania zielone, ale nie mam zielonej patyny lub farby olejnej. Natomiast maziaje na tle moim zdaniem zakłóciły by odbiór drobnego wzoru.
Przesyłam mnóstwo serdeczności na nadchodzące pogodowe ochłodzenie. Miłe Odwiedzające, mili Odwiedzający, wszyscy Obserwujący - trzymajcie się ciepło i zdrowo!

niedziela, 1 września 2013

Trójca pudełek

Nim zacznę myśleć o nowych pomysłach na ozdoby bożonarodzeniowe, pokażę jeszcze kilka przedmiotów ukończonych przed wakacjami. Kupiłam wiosną trzy pudełka chowane jedno w drugie.


Najmniejsze 14x9x4cm na wieczku ma ilustrację z gęsiareczką i automobilem.


Średnie pudełko 18x12x6,5cm czerwono-zielone z makami.


Największe pudełko 22x15x9cm może pomieścić dwa pliki fotografii 9x13cm. Ozdobione spękaniami jednoskładnikowymi, przecierkami postarzającymi, pastą metaliczną i zawijasami w kolorze brązu. Napis malowany pędzelkiem grubości 000.


Ruszam do sprawdzenia, jakie mam zapasy bombek, złotych tasiemek i kolorowych konturówek. Świąteczną produkcję czas zacząć! Serdecznie witam nowe Obserwatorki! Pozdrawiam wrześniowo Odwiedzające i Odwiedzających!


środa, 28 sierpnia 2013

Po wakacjach

Największy upał sierpniowy spędziłam w Nałęczowie. Ulubionym zakątkiem z odświeżającą fontanną była kawiarenka przy Willi Różanej. W rogu zdjęcia stolik i taboret z dekupażem!


Niestety, po powrocie zmarł mój kochany pies. Biega teraz po łąkach psiego nieba.
Aby zapomnieć o smutkach, wyjechałam do Giżycka. Nakarmiłam oczy i serce widokiem XII zawodów dezet. Pogoda była wprost wymarzona - słonecznie, trochę wiatru i ciepła noc pod gwiazdami.



Teraz już w domu. Przestawiam się z powrotem na dekupażowe dokonania. Pozdrawiam słonecznie Obserwatorki, Obserwatorów i wszystkich Odwiedzających!

sobota, 3 sierpnia 2013

Szkatułka też lekko pałacowa

Spękania dwuskładnikowe uważane są za trudne do wykonania. Szkatułkę dziś prezentowaną robiłam dwukrotnie. Za pierwszym razem nie uzyskałam żadnych spękań i zdarłam wierzch aż do podkładu. Następnym razem byłam już po pokazie Beaty Wośkowiak i trzymałam się wskazówek. Zestresowana maksymalnie nakładałam szczodrze obydwa preparaty. Spękania pokazały się nie od razu, dopiero po kilku dniach nałożyłam w nie złotą farbę. Gdy po kilku tygodniach zobaczyłam, że dotknięcie palcem pozostawia ślad na wieczku, użyłam werniksu olejowo-akrylowego. Wtedy gdzieniegdzie pokazały się dodatkowe spękania! Tych już nie mogę wypełnić. Jeszcze tylko - za jakiś czas - polakieruję na błyszcząco akrylem i spokojnie odłożę do wyschnięcia.


Szkatułkę potraktowałam jako trening przed następnymi pracami ze spękaniami dwuskładnikowymi. Znajoma dekupażystka kiedyś powiedziała mi, że jeżeli jakiegoś przedmiotu nie udaje jej się udekorować za drugim razem, to trzeci raz nie próbuje, tylko stwierdza, że ten przedmiot nie chce być zdekupażowany. Obserwatorom i Odwiedzającym życzę jak najmniej takich opornych przedmiotów. Serdecznie pozdrawiam!

sobota, 27 lipca 2013

Pieszczoszek

Mieszkam sama z psiakiem dożywającym swoich dni. Dzieci i wnusia daleko. Dlatego aktualnym "pieszczoszkiem" babci dekupażystki jest - nowy ciekawy przedmiot! Bawi mnie poszukiwanie stylu dekoracji pasującego do kształtu i przeznaczenia przedmiotu. Oto mój najnowszy pieszczoszek. Zegar kominkowy stojący wysokości 17cm w stylu lekko "pałacowym".





Dopieszczenia: tarcza wymieniona na błyszczący biało-czarny wydruk na papierze fotograficznym, otoczka tarczy z czarnego plastiku pomalowana na złoto, paski czarne udekorowane nalepkami typu stickers, brzegi podkreślone paskami nalepek. Lakier błyszczący.
Lipcowo ciepło pozdrawiam wszystkich Odwiedzających i Obserwatorów! 






sobota, 20 lipca 2013

Obrazki z remanentów zdjęciowych

Czasem kusi mnie, aby ładną serwetkę po prostu zastosować jako gotowy obrazek. Uważam to za odpoczynek od skomplikowanego wymyślania kompozycji, ozdobników i wielokolorowych "sosów". W Internecie jest dużo przykładów takiego stosowania serwetek  na wierzchach pudełek o wymiarach około16x16cm, wymyśliłam więc dla odmiany kilka obrazków na  formatkach z MDF-u.
Pierwsze dwa obrazki na owalu 20x14cm, brzegi złocone folią na dopasowanym kolorystycznie ciemnym tle.




Kwadratowy obrazek15x15cm, ramka ze złoceń folią na ciemnobrązowym tle i stickersy.


Następny obrazek 20x20cm, bez ramki, cieniowania na brzegach.


Wakacje trwają. Zatem wakacyjnie słonecznie i ciepło pozdrawiam Odwiedzających i Obserwatorów!

wtorek, 16 lipca 2013

Metamorfozy - prawidła do butów

Oto przedmiot który pomaga mi utrzymać kształt wyjściowych brązowych bucików. Kiedyś w domu dziadków były prawidła skonstruowane na grubej sprężynie. Ja znalazłam na starociach takie z taśmą stalową. Właśnie z nią jest kłopot - żadna farba nanoszona domowym sposobem nie wytrzyma wyginania metalu podczas normalnego użytkowania tych prawideł. Postanowiłam jeszcze mocniej doczyścić tę taśmę pastą samochodową i na tym poprzestanę. Czubki ozdobiłam aniołkami dla "równowagi", oryginał miał od spodu wybity w drewnie angielski napis: "Satan boot". Przypomina mi to fraszkę (autora nie pomnę): "Czasem się trafia taka parafia, gdzie anioł  z diabłem to jedna mafia".


Tak się prezentują w całej okazałości.


A tak wyglądały na początku. Nosiły ślady psich zębów i kilkukrotnego malowania.


Nie mam szans na przerabianie większych przedmiotów - mieszkanko małe i kompletnie umeblowane. Zatem szukam frajdy w ratowaniu takich drobiazgów. Mam nadzieję, że Obserwatorom i Odwiedzającym się podobają. Pozdrawiam wakacyjnie!