czwartek, 6 września 2012

Na razie dość róż

Skończyłam, można powiedzieć nasyciłam się tematem różanym. Starczy na dłużej. Pokazuję wyroby od największych do najmniejszych.
Pierwszy raz zrobiłam tzw. bejcowanie rozrzedzoną czerwoną farbą akrylową. Taca fi 33cm.
Pierwszy zegar, fi 32cm, cyfry odręcznie wymalowane na ciemno-zielono, lekkie cieniowania do motywu "akwarelowego".

Mała tacka, brzegi "wybejcowane" farbą akrylową na biało. Syn zajrzał mi przez ramię i stwierdził: "Tylko tego nie zapaćkaj, im mniej tym lepiej!"

Puzderka gipsowe czekały od lutego na ozdobienie, teraz dostały porcelankowe różyczki.

Kulki drewniane też swoje odczekały. Nanizałam je na pąsowy sznurek pasmanteryjny.

Poszukiwania internetowe pozwoliły mi zebrać bardzo różnorodne stylistycznie motywy. Widać to na tych podkładkach 10x10cm (sklejka podklejana płytą korkowo-gumową).

Nie mogło zabraknąć świeczników na tea-lighty.

Po raz pierwszy robiłam magnesy na lodówkę-wycinanki ze sklejki podklejane folią magnetyczną.

Kolekcja serwetek różanych poczeka teraz długo na następny zryw.
Mili Odwiedzający i Miłe Odwiedzające! Każde miłe słowo komentarzy daje mi dużo radości i owocuje nowymi pomysłami. Dzięki! Pozdrawiam Wszystkich!